Podróż / El viaje

viaje013
Listopad 8th, 2014
|

Cztery dni, pięć autobusów, dwa samoloty, ponad 40h czystej podróży i oto dotarliśmy do La Paz.

Po wylądowaniu na kontynencie południowoamerykańskim podróż nabiera nowego charakteru. Hałaśliwe stacje autobusowe – przepełnione pasażerami, lokalnymi sprzedawcami i przekrzykującymi się nawzajem przewoźnikami – są zapowiedzią nastroju podróży. W boliwijskim autobusie nietrudno o ponaglających kierowcę, zniecierpliwionych godzinnym opóźnieniem wyjazdu pasażerów; o nagłe przystanki w celu szybkiego zakupu lokalnych przysmaków przy drodze; czy też o pojawiających się nagle i niespodziewanie we wnętrzu jadącego autobusu rozmaitych sprzedawców, począwszy od tradycyjnie ubranych cholit, przez wykwalifikowanych przedsiębiorców zachwalających podrzędne produkty, kończąc na domorosłych śpiewakach oferujących pieśni na szczęśliwą podróż.

Między tropikalnymi nizinami wokół Santa Cruz – największego miasta Boliwii, miejsca naszego przylotu – a położonym na 4000 metrów La Paz, krajobraz diametralnie się zmienia. Wraz ze zmianą spada temperatura i ilość tlenu w powietrzu, którego niedobór może powodować soroche, czyli chorobę wysokościową. Całkowita aklimatyzacja do tych warunków trwa ok. miesiąca, ale warto spróbować, by poznać jedno z najbardziej fascynujących miast na świecie.

viaje001 viaje002-2 viaje003 viaje004 viaje005 viaje006 viaje007 viaje008 viaje009 viaje011 viaje012 viaje013 viaje014 viaje015 viaje016

Leave a comment: