El Alto / Pożegnanie z Boliwią

lapaz-elalto-piotrspigiel001
Grudzień 23rd, 2014
|

Ostatni spacer w Boliwii zapewnił nam oszałamiającą porcję dźwięków, kolorów i zapachów, w ponadprzeciętnych nawet jak na ten kraj ilościach skumulowanych na niewielkim obszarze. Kiedyś będące jedynie przedmieściami La Paz, a aktualnie porównywalne wielkością El Alto przy głównym trakcie handlowym wprost kipi życiem. Wszyscy mieszkańcy zdają się opuszczać ulice, przy których mieszkają, aby spędzać czas w centrum miejskiego życia. Mija się tu biegające dzieci, staruszki siedzące na chodnikach, wrzeszczących sprzedawców z niezliczonych budek i kramików ulicznych, a nawet imprezy taneczne na chodnikach z muzyką na żywo. Miejscem kulminacyjnym wrzawy jest teren targu, natomiast tuż obok znajduje się o wiele cichsza strefa spirytualnego oczyszczenia i magicznych rytuałów, w których regularne uczestnictwo nie koliduje z wyznawaną religią katolicką.

Przy wielkim zafascynowaniu, które budzi miasto, pojawia się też zaduma nad kontrastami regionu La Paz. El Alto, zabudowane po horyzont prostymi, często nieukończonymi, niskimi budynkami, zamieszkane jest przez najbiedniejszą część mieszkańców pochodzenia indiańskiego, podczas gdy obcokrajowcy i potomkowie europejskich imigrantów mieszkają w najlepszych dzielnicach La Paz. Ciężko nie zastanowić się choć raz, jak wyglądałaby Boliwia i inne kraje Ameryki Południowej, gdyby niegdyś kontynent nie został całkowicie podporządkowany wpływom konwistadorów.

Urzędujący już trzecią kadencję Evo Morales, pierwszy w historii prezydent wywodzący się z rdzennej ludności, stara się prowadzić politykę nastawioną na odbudowę pozycji boliwijskich Indian. Choć w praktyce nie zawsze okazuje się ona skuteczna, w opinii społecznej prezydent uchodzi za wyzwoliciela. 21 czerwca tego roku na froncie boliwijskiego Kongresu na jego polecenie został umieszczony nowy zegar, którego wskazówki poruszają się w przeciwną stronę niż zazwyczaj. Ten symboliczny gest ma odzwierciedlać odzyskiwanie przez Boliwię własnej tożsamości, a swoje wytłumaczenie ma w astronomii  na półkuli południowej cień zegara słonecznego porusza się od górnego punktu w lewo ze względu na inny przebieg słońca niż na półkuli północnej. Zmiana zegara znacznie utrudniła mieszkańcom odczytanie godziny na głównym placu miasta, ale prezydent zamanifestował w ten sposób swoje zdecydowanie, by odwrócić się od narzuconych przez kolonizatorów schematów działania.

Wyjeżdżamy z Boliwii pełni pozytywnych wrażeń i dobrych wspomnień. Mimo niewątpliwie ciężkiego życia i niewielkiego dobytku większość napotkanych ludzi – czy to w gwarnych metropoliach, czy odludnych wioskach – wydaje się być pogodna i przyjaźnie nastawiona do „gringos”. Prawdziwym bogactwem kraju jest jego niesamowicie zróżnicowany krajobraz, zarówno społeczny, jak i przyrodniczy. Wypełnieni tutejszymi barwami i zdobytą energią obieramy kierunek Peru.

lapaz-elalto-piotrspigiel002 lapaz-elalto-piotrspigiel003 lapaz-elalto-piotrspigiel004 lapaz-elalto-piotrspigiel005 lapaz-elalto-piotrspigiel006 lapaz-elalto-piotrspigiel007 lapaz-elalto-piotrspigiel008 lapaz-elalto-piotrspigiel009 lapaz-elalto-piotrspigiel010 lapaz-elalto-piotrspigiel011 lapaz-elalto-piotrspigiel012 lapaz-elalto-piotrspigiel013 lapaz-elalto-piotrspigiel014 lapaz-elalto-piotrspigiel015 lapaz-elalto-piotrspigiel016 lapaz-elalto-piotrspigiel017 lapaz-elalto-piotrspigiel018 lapaz-elalto-piotrspigiel019 lapaz-elalto-piotrspigiel020 lapaz-elalto-piotrspigiel021

 

Leave a comment: